STOCKHOLM MARATHON.. 3:14:48 … Znów jakieś ciekawe doświadczenie, znów zupełnie inaczej niż na jakimkolwiek innym maratonie w przeszłości ;) Krótko mówiąc, to był najbardziej deszczowy, z zimnym zacinającym wiatrem, i z coraz gorszą pogodą w trakcie, w jakim brałem udział… Stockholm-Marathon-2015-Andrzej-Biegiem-Radom (23)Jednak liczyłem się z tym, bo sprawdzałem pogodę, i dokładnie ta godzinowa, którą zawsze przedstawiam sprawdziła się co do joty. Zaczęło kropić zaraz po starcie, dobrze padać po godzinie, w połączeniu z silnym wiatrem, który wtedy zaczął operować, to za ciekawie nie było. Zrobiło się po prostu zimno i bardzo mokro :O Ale mimo to, ten maraton jakoś zupełnie lekko mi poszedł, choć wynik daleki od tych moich najlepszych. :O

Pamiętając Maraton Gdański, na którym jak pisałem – cierpiałem, tutaj nic takiego nie miało miejsca. Absolutnie nic mi nie dolegało, zapitalałem sobie do przodu, tylko jakoś ten wiatr wiązStockholm-Marathon-2015-Andrzej-Biegiem-Radom (2)ał mi nogi :( i wynik taki słaby się okazał… Nie byłem jakiś bardzo zmęczony, nic nie bolało, a jednak po dobrej pierwszej części, jakby coś na siłę wyhamowywało mnie, mimo że myślałem, że całkiem dobrze idzie… Nie czułem się wyczerpany, żeli zjadłem tylko dwa, i to tak na przymus, że trzeba, a nie że mi się chce.. :O Cóż, taki to był dzień po prostu z taką pogodą przy takiej trasie…

A propo trasy… trochę zawiedziony jednak jestem.. Oglądając ją na mapie, spodziewałem się czegoś extra, a było co najwyżej dobrze. Niespecjalnie było widać to co warte obejrzenia.. Za to kibice niesamowici, doping non stop przez całe 42km do tego widać było, że nikt nie roStockholm-Marathon-2015-Andrzej-Biegiem-Radom (1)bi tego z obowiązku jakiegoś, tylko naprawdę kibicuje.. Zabezpieczenie trasy, punkty z wodą i czymś tam, też pierwsza klasa, nawet kiszone ogórki były! ;)

Po maratonie trzęsłem się z zimna jak osika, a przecież jeszcze w tym deszczu trzeba było wrócić do hotelu :O  Na szczęście coś mnie przed wyjazdem z Polski tknęło i wrzuciłem do walizki folijkę-płaszcz, który dawali na mecie w Barcelonie, i nawet zabrałem go w Sztokholmie na start ze sobą i czekał na mnie w depozycie :O Chyba wszyscy biegacze mi go zazdrościli, gdy się w niego przebrałem i paradowałem po.. Stockholm-Marathon-2015-Andrzej-Biegiem-RadomGruba solidna folia, i co najfajniejsze miał nawet kaptur! :) Tylko dzięki temu poszedłem jeszcze na stadion, kilka fotek zrobiłem i chwilę połaziłem..

Chociaż tyle, bo gdyby była ładna słoneczna pogoda to na takim fajnym maratonie, siedziałbym do wieczora pewnie … A tak, deszcz wszystko zepsuł :(  No i napis na plecach Zurich Marato Barcelona, u wszystkich co przeczytali, budził jakąś tęsknotę, za hiszpańskim słońcem na pewno ;)

Stockholm Marathon … W sumie biorąc pod uwagę jakie to piękne miasto, i że jest co zwiedzać, jednak polecam ten maraton koleżankom i kolegom.. Mogę którymś razem służyć za przewodnika ;)
(na drugiej fotce przed startem z kolegami z Polski)…

Jak większość maratonów, także ten, przebiegłem z kamerką przytwierdzoną do czapki. Kilka minut około 30-go kilometra i samą końcówkę, wbiegnięcie na stadion i moją reakcję gdy zrozumiałem że to już wszystko ;) możecie zobaczyć na filmie poniżej.

Opublikowano w dziale: bieganie, maraton

Napisz komentarz...



dwa + 7 =