Już jutro sobota, po raz kolejny spotykamy się na Energetyku! w  Zespole Szkół technicznych przy Limanowskiego 26/30.

Muszę was przeprosić, z powodu maratonu, totalnie „zapuściłem” stronkę :( Jednak postaram się wszystko szybko odrobić, oprócz uzupełnienia poprzedniego wpisu, o BBL-u tuż przed imprezą, opiszę, jak na niej było, i jak koledzy i koleżanki z grupy, na niej wypadli. Wszystko już wkrótce!

Niestety nie znam wszystkich nazwisk naszych koleżanek i kolegów, możliwe więc, że nie wszystkich ująłem w tabelce poniżej, jednak na najbliższym BBL-u spróbuję dopisać tych których tu brakuje.

Poniżej wyniki jedenastu osób z naszej grupy, których nazwiska znam.

M-ce Nazwisko Kat. Czas
1 170 WAŚNIEWSKA Karolina (715) K30-5 01:37:44
2 186 GÓRKA Paweł (873) M30-69 01:38:58
3 202 CZEKAJ Wojciech (135) M50-17 01:40:08
4 285 POŁOŃSKI Andrzej (536) M40-69 01:44:06
5 321 BRÓDKA Paweł (76) M30-118 01:45:47
6 428 NOWOTNIK Michał (464) M30-164 01:51:13
7 457 MORAWSKI Mirosław (441) M40-99 01:52:29
8 617 GREGORCZYK Karol (210) M20-125 01:59:19
9 719 PIĘKOŚ Maria (521) K30-25 02:06:21
10 746 WROCHNA Tomasz (759) M30-265 02:08:53
11 840 CZEKAJ Katarzyna (134) K20-31 02:35:43

Zwyciężyła (w naszym gronie), co wcale mnie nie zdziwiło, nasza utytułowana ;) koleżanka Karolina, drugi był Paweł, trzeci byłem ja :) Prawdę powiedziawszy, wymarzyłem sobie taką kolejność, od pierwszych minut biegu konsekwentnie to marzenie realizując. Bo choć umawialiśmy się na to, że będziemy biec z Norbertem, który występował w roli pacemakera (na czas 1:45), i choć w tłoku na starcie udało mi się go znaleźć i stałem przy nim, to jednak zaraz po sygnale do biegu, wyrwałem do przodu, i przez cały dystans, nie dałem się dogonić, choć po trochu zerkałem trochę na boki, czy nie ma w pobliżu innego pacemakera ;) Okazało się też, że ambitne plany kolegów, choćby Michała, żeby biec na czas 1:45, zostały boleśnie zweryfikowane przez rzeczywistość, jednak czasy niewiele ponad 1h 50min, też trzeba uznać za doskonałe.

Pojawiło się już bardzo dużo zdjęć z imprezy, dzięki nim możemy przyjrzeć się kondycji naszych kolegów, np. Mirek na fotce wyglądał, jakby rozchorował się w trakcie :( jutro dowiemy się dokładnie, z rozmów z kolegami, jak było.

polmaraton-radom-karolina-wasniewska

polmaraton-radom-pawel-gorka

Resztę dopiszę już jutro…

Opublikowano w dziale: BBL, bieganie

4 Responses so far.

  1. Karol pisze:

    ale twarzowca wybrałeś ;)

  2. Andrzej pisze:

    BBL-owicz, na stadionie, na tle trybun, stojąc obok mety, do tego w koszulce Półmaratonu, trochę nieobecny, zapatrzony gdzieś w dal… Jesteś po prostu na tym zdjęciu, Karol, solą tego biegu, ono świetnie oddaje klimat, i specjalnie wybrałem właśnie to jedno, z pięciu tysięcy wszystkich, które z półmaratonu mam. Do zobaczenia jutro!

  3. Mnichal pisze:

    Mnie też w sumie nie zdziwiła ta kolejność. Twój solidny trening Andrzej przyniósł owoce. Doskonałe miejsce i czas osiągnąłeś, jeszcze raz to powiem. Ja dywagowałem o 1:45, ale wziąłem ten czas zupełnie „z czapy”. Trzeba trochę więcej się poprzygotowywać niż ja to uczyniłem. Ale i tak jestem zadowolony, bo pobiłem życiówkę o ponad minutę.

  4. Karol pisze:

    Ja miałem na celu złamać dwie godziny, wystartowałem z pacemakerem bo sam na pewno ruszyłbym za szybko i po połowie byłby marsz ;) a tak mimo że momentami było ciężko 2h złamałem z czego jestem niezmiernie dumny :D

Napisz komentarz...



trzy × = 3