Trudno o bardziej wymarzoną pogodę, jaką mieliśmy dzisiaj na trzecim z kolei biegu Grand Prix Radomia! Wszystko udało się znakomicie, humory dopisywały, wyniki pomimo mocnego słońca również były bardzo dobre. Wkrótce zobaczycie znacznie więcej zdjęć, sukcesywnie będę je tu zamieszczał, pojawi się też film w jakości Full HD z całego biegu kobiet i biegu mężczyzn. Mało tego! Mam już praktycznie opracowane, nieoficjalne wyniki biegu głównego mężczyzn. Jeszcze dziś się nimi podzielę :)

Już o godzinie 9-tej w Parku Południe, można było spotkać, krzątających się wolontariuszy, pomagających przy rozstawianiu sprzętu, namiotu i banera startu i mety. Chociaż było pustawo, to zaczęli schodzić się pierwsi biegacze, kibice i zaciekawieni tym poruszeniem mieszkańcy. Działało już biuro zawodów, w namiocie przy starcie, chętni zapisywali się na bieg, wypełniając prosty formularz zgłoszenia.

Ludzi jednak szybko przybywało, niebawem okazało się, że dookoła jest już mnóstwo osób, najwięcej takich, którzy przyszli ze swoimi dziećmi, biorącymi udział w mających się lada chwila odbyć biegami najmłodszych.

Zaczęło się od biegu przedszkolaków, a później coraz starszych dzieci. Rodzice, chyba bardziej zaaferowani od swych pociech, biegali razem z nimi (młodszymi), lub obok (w przypadku starszych) fachowo dopingując i zagrzewając do większego wysiłku. Gromkie brawa, otrzymał ostatni z maluchów, Filip, który mimo bardzo dużej straty, doszedł do mety, czym wzbudził gromkie brawa i aplauz publiczności.

Następnie odbyły się biegi starszej młodzieży (o nich później), czuć jednak było już pewne napięcie, wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali, na główne biegi, kobiet i mężczyzn.

Po krótkich ustaleniach organizatorów, zapadła decyzja, że kobiety będą rywalizować biegnąc 4 okrążenia parku. Już wcześniej sprawdziłem na google mapie, że każde ma 707 metrów, czyli rywalizacja Pań, nastąpić miała na dystansie troszkę ponad 2800m. Ucieszyło mnie to, bo oznaczało cztery razy więcej szans, na wykonanie ciekawego foto ujęcia :) Bieg główny kobiet, rozpoczął się zgodnie z planem, około godziny 12-tej, jak to wyglądało, na fotkach poniżej.

Zwyciężyła, co nie było zapewne zaskoczeniem, liderka klasyfikacji generalnej Grand Prix, Karolina Waśniewska.

Kulminacyjnym jednak momentem, był oczywiście bieg główny mężczyzn, w którym wzięło udział ponad 70 biegaczy. Start nastąpił niedługo po zakończeniu biegu Pań, i rozpoczęła się nierówna walka z trudnymi warunkami, mocnym słońcem, wysoką temperaturą, i najtrudniejszym – (słyszałem nawet słowa kolegów – morderczymi ;) ) podbiegami.


Zwyciężył Mateusz Kaczor, zawodnik ZTE Radom, będący uczniem Publicznego Gimnazjum nr 8 w Radomiu. Jak wyglądała rywalizacja, dokładnie pokazuje filmik poniżej, wręcz można powiedzieć, że wszystko dokumentuje.

Opublikowano w dziale: bieganie

Napisz komentarz...



pięć + 3 =